Na razie nie wiadomo, jakie będą losy radnego Kazimierza B. z Bestwiny, który został oskarżony o sfałszowanie ubiegłorocznych wyborów. Kilku mieszkańców w związku z tym pisemnie domagało się publicznych wyjaśnień radnego. Na ostatniej sesji do tego nie doszło, bo tuż przed zamknięciem obrad Kazimierz B. po prostu zniknął. Podczas wczorajszej sesji Kazimierz B. mógł nawet zostać wybrany ławnikiem, co zbulwersowało przybyłych na obrady mieszkańców. Kontrowersyjny radny nie dostał jednak ani jednego głosu.