Szacują straty
Nie ustalono jeszcze przyczyn groźnego pożaru hali fabrycznej w Bielsku- Białej. Nie oszacowano też strat. Nie będzie to łatwe, ponieważ halę przy ul. Grażyńskiego wynajmuje kilka firm. Ogień pojawił się wczoraj popołudniu, w hali, w której m.in. produkowano plastikowe opakowania. Kłęby dymu widać było z kilkunastu kilometrów. Było niebezpiecznie, w magazynach znajdowały sie butle z gazem.
"Mieliśmy też problemy z prowadzeniem akcji gaśniczej”-mówi komendant PSP w BB, Marek Rączka. "Kiedy strażacy byli w środku, na początku naszych działań, pod wpływem temperatury zaczął się walić dach. Trzeba było wycofać ludzi. To przedłużyło akcję"- powiedział nam Rączka.
Ogień udało się ujarzmić wieczorem, przez całą noc trwało dogaszanie pożaru. Ranna została jedna osoba. Teraz czas na szacowanie strat i znalezienie przyczyny pożaru.
Artykuł wyświetlono 1559 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›