Komu nie podoba się lotnisko w Bielsku-Białej? Na pewno mieszkańcom najbliższych osiedli – Aleksandrowic, Wapienicy, Karpackiego, Wojska Polskiego czy Polskich Skrzydeł. Dali temu wyraz w czasie spotkania z wiceprezydentem Zbigniewem Michniowskim. A wiceprezydent przekonywał ludzi, że lotnisko jest potrzebne, by Bielsko mogło się rozwijać. W imieniu mieszkańców Tadeusz Wenglorz ripostował – “budowa pasa betonowego na lotnisku to tylko same uciążliwości dla mieszkańców.” W spotkaniu uczestniczył też wiceprzewodniczący rady miejskiej Wiesław Handzlik, mieszkaniec Aleksandrowic, dzielnicy bezpośrednio sąsiadującej z lotniskiem. “Zrobię wszystko, by rada miejska nie uchwaliła planu uwzględniającego rozbudowę pasa startowego” - oświadczył w obecności ponad setki osób.