Kilka tygodni temu w starej cegielni w Żywcu na czterech nastolatków zbierającym złom spadł sufit. Po dwóch tygodniach od wypadku najstarszy z nich, 17-latek, zmarł w szpitalu. Teraz zginęła metalowa siatka, ogradzająca niebezpieczny teren. Zupełnie niezabezpieczona stara cegielnia należąca do miasta była dla młodych ludzi zarówno wielkim niebezpiecznym placem zabaw jak i miejscem, z którego można wynieść i sprzedać trochę złomu. Dlatego teren ogrodzono i oznakowano. Urząd Miejski w Żywcu odbierał sygnały, że niszczone jest oznakowanie terenu, ale o wybitnym akcie wandalizmu i głupoty dowiedział się dopiero wczoraj. Kilkadziesiąt metrów metalowej siatki po prostu zniknęło. Także wczoraj powiadomiono o tym policję.