Ponad 3 mln 600 tys. zł- na tyle oszacowano straty pożaru hali fabrycznej przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej. Nadal bez odpowiedzi pozostaje pytanie o przyczynę ognia. Paliło się 3 tygodnie temu; ogień pojawił się w firmie produkującej i magazynującej w części hali plastikowe łatwopalne opakowania. W środku pracowali ludzie; były też butle z gazem. Z żywiołem przez kilkanaście godzin walczyła ponad setka strażaków. Jedna osoba - pracownik – została lekko ranna. Wysokość strat udało się oszacować dopiero teraz, bo halę wynajmowało w sumie kilka firm. Nadal jednak biegły z zakresu pożarnictwa nie ustalił, co było przyczyną pożaru. Choć paliło się przed niespełna miesiącem, jednak nawet teraz strażacy wzywani są na Grażyńskiego, by ugasić to co wciąż tli się pod gruzowiskiem.