Dobra wiadomość dla właścicieli psów w Tychach. Nie będą płacić podatku od posiadania swoich pupili. Władze miasta rezygnują z tego podatku. Tyska kasa bardzo nie ucierpi; rocznie wpływa do budżetu z tego tytułu około 60 tysięcy złotych, a z tego trzecia część trafia do spółdzielni mieszkaniowych, które zajmują się zbieraniem “psiego” podatku. Zdaniem wiceprezydenta Tychów, Henryka Borczyka, podatek ten jest bardzo uciążliwy dla właścicieli czworonogów, a praktycznie nie wpływa na dochody gminy, stąd decyzja o rezygnacji z niego.