Ćwiczenia, ćwiczenia i ... po ćwiczeniach.
Z zaangażowaniem nieomal wszystkich sił straży pożarnej w województwie odbyły się na naszym terenie ćwiczenia służb ratowniczych. Najpierw strażacy sprawdzali się w sytuacji kiedy Kaniów został odcięty przez powódź i trzeba było ewakuować ludzi. Strażacy zawodowi, ale i też ochotnicy ćwiczyli dziś nie tylko ewakuowanie terenów zalanych przez powódź, a także gaszenie pożaru wywołanego przez piorun w czechowickiej Rafinerii. Szef ochotniczych straży pożarnych w Kaniowie -Andrzej Satława - podkreśla, że ćwiczenia są przydatne, ale nie da się tego porównać do prawdziwej powodzi. “Myśmy prawdziwy chrzest przeszli w 1997 roku” – mówi Satława. Śląski Komendant Wojewódzki Państwowej Straży pożarnej podkreśla, że podległe mu służby ćwiczyły sytuację ekstremalną. “Zaangażowaliśmy wszystkie siły z województwa” – mówi Janusz Skulich.
Artykuł wyświetlono 790 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›