Około 30-50 proc. śląskich taksówkarzy ma już w swoich samochodach kasy fiskalne - szacują przedstawiciele korporacji taksówkowych w regionie. Ci, którzy jeszcze nie mają kas, starają się o odroczenie terminu ich instalacji, nawet o kilka miesięcy. Urzędy skarbowe z reguły zapowiadają pozytywne rozpatrzenie takich wniosków. W Żywcu na ponad 60 taksówek tylko kilka ma zainstalowane kasy Przeszkodą jest nie tylko wysoka cena. Firmy montujące sprzęt nie wyrabiają się w czasie, podobnie jak sami jego producenci. "W regionie są tylko dwie firmy zajmujące się montażem – jedna w Czechowicach, a druga w Katowicach"- mówią taksówkarze Włodzimierz Rusin i Karol Stasica.