Choć jeszcze niedawno wydawało się, że budowa drogi ekspresowej z Bielska do Żywca zostanie zablokowana do czasu aż Łodygowice i Buczkowice dogadają się co do przebiegu tej trasy na ich terenie – to teraz wszystko wskazuje na to, że już w przyszłym roku drogowcy mogą zacząć prace na tym odcinku. I to pomimo, że nadal nie ma pełnej zgody między gminami Buczkowice i Łodygowice w tej sprawie. “Nowa ustawa pozwala wywłaszczać w takim przypadku, żeby inwestycje o znaczeniu ponadlokalnym nie były blokowane przez niekończące się spory” – mówi Jerzy Widzyk, pełnomocnik prezydenta Bielska-Białej ds. dróg ekspresowych, który jeszcze jako minister transportu próbował mediować między Buczkowicami a Łodygowicami. Widać widmo wywłaszczeń poskutkowało – skoro jak zapewniają wójt Buczkowic Józef Caputa oraz wójt Łodygowic Tadeusz Handerek – jest już zgoda co do najbardziej spornego fragmentu przyszłej drogi ekspresowej. Caputa jednak dodaje, że nadal duża część przebiegu ekspresówki na terenie obu gmin nie została uzgodniona i może dojść do decyzji administracyjnych.