Prawie cztery tygodnie mijają od oficjalnego oddania do użytku kolejki linowo-terenowej na Żar. Ale chociaż minął miesiąc, żaden turysta na Żar nie wjechał. Kolejką nie, a do czwartku nie mógł wjechać nawet samochodem. Równocześnie z oficjalnym oddaniem kolejki do użytku żywieckie starostwo powiatowe zamknęło dla ruchu kołowego drogę dojazdową na górę Żar. Tak było przez blisko cztery tygodnie. Dopiero w czwartek udało się odblokować drogę. Winę za całe zamieszanie ponoszą Polskie Koleje Linowe, które opóźniają ukończenie inwestycji. Najpierw były kłopoty z komunikacją radiową między górną a dolną stacją kolejki. Później próby obiążeniowe. Jak dowiedziało się nieoficjalnie Radio BIELSKO, uruchomienie kolejki opóźni się po raz kolejki, bo uszkodzona jest linia wyciągarki.