Napadł i wpadł.
Strażnicy miejscy schwytali bandytę, który napadł na oddział kasy Skoku w centrum Bielska-Białej, na placu Fabrycznym. Około 12.20 patrol Straży zatrzymał mężczynę opuszczającego z łupem oddział Skoku. Napastnik miał w ręku broń i dwie reklamówki. Strażnicy wytrącili mu broń z rękli, a następnie obezwładnili bandytę. W jednej z toreb były skradzione pieniądze. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że chodzi o około 10 tysięcy złotych. Zatrzymany chwilę wcześniej wszedł owinięty szalikiem na twarzy do oddziału Skoku i terroryzując bronią kasjęrkę zażadał wydania pieniędzy. W środku była też jedna klientka, która zdołała wybiec na zewnątrz krzycząc : “Ratunku !!!”
Zatrzymany to bielszczanin, ma 36 lat. Policja w tej chwili prowadzi czynności wyjaśniające, które dadzą też odpowiedź czy był to jedyny napad jakiego dokonał bandyta.
Artykuł wyświetlono 903 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›