Tragiczne cztery ściany
Podsumowania ostatniej nocy 2003 roku na Podbeskidziu zaczynamy od tragedii. W jednym z mieszkań przy ulicy Malczewskiego w Bielsku-Białej 25-letnia kobieta ugodziła nożem swojego męża. Mężyzna zmarł jeszcze przed przyjazdem karetki. Spokojnie noworoczny toast udało się wznieść pod gołym niebem na Placu Ratuszowym w Bielsku, na rynku w Cieszynie i Ustroniu. Na Olzą i w stolicy Podbeskidzia Nowy Rok witało na świeżym powietrzu blisko tysiąc osób. Ale mieszkańcy Bielska nie zachowali umiaru w spożywaniu alkoholu. Podczas sylwestrowej nocy wysłano na domowe interwencje 50 radiowozów. Izba Wytrzeźwień, podobnie jak w Wigilię, była pełna.
Artykuł wyświetlono 820 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›