Wczoraj oficjalnie połączono dwie kopalnie - "Rydułtowy" w Rydułtowach i "Anna" w Pszowie. Żeby obie mogły funkcjonować jako jeden zakład, trzeba pod ziemią wydrążyć trzy przekopy. Dyrektorem połączonych kopalń został został Gerard Chluba, który przez dziewięć lat kierował kopalnią "Rydułtowy". Kompania Weglowa jest pewna, że na połączeniu zyskają oba zakłady. Za około 10 lat należałoby zamknąć "Annę", bo wtedy skończą się jej złoża węgla. Kopalnia "Rydułtowy" będzie mogła wydobywać jeszcze przez ćwierć wieku. Węgiel ze złoża w "Rydułtowach" będzie transportowany do szybu w "Annie" i tam wyjedzie na powierzchnię. To oznacza, że "Anna" będzie pracować nawet wtedy, gdy wyczerpią się jej pokłady węgla - powiedział Maksymilian Klank, prezes Kompanii Węglowej. Nieoficjalnie mówi się o połączeniu kolejnych kopalń: "Bytom III" i "Centrum" w Bytomiu oraz "Halemby" i "Pokoju" w Rudzie Śląskiej.