Z poważnymi obrażeniami głowy, nieprzytomna i posiniaczona trafiła wczoraj do szpitala 5-miesięczna Andżelika z Czechowic-Dziedzic. Policja zatrzymała rodziców dziewczynki, podejrzewając ich o pobicie dziecka. Na razie nie postawiono im żadnych zarzutów. Policja ustaliła, że niespełna 2 tygodnie temu do bielskiego szpitala trafił 2-letni Jaś, braciszek Andżeliki, ze złamaną kością czaszki. Ojciec Jasia tłumaczył wówczas, że chłopczyk spadł z betonowych schodów do piwnicy. Teraz policja szczegółowo wyjaśnia również tę sprawę.