Swoiste pogotowie krwi stworzyli pracownicy straży miejskiej z Bielska- Białej. W taki sposób chcą stale pomagać Beskidzkiemu Centrum Onkologii. Niemal wszyscy pracownicy straży zadeklarowali, że w dzień i w nocy są do dyspozycji szpitala, gdy ten będzie potrzebował krwi. “Pomysł podpowiedziało samo życie” – powiedział nam zastępca komendanta Edward Orliński "Zdarzyło się, że policjant z mieszanego patrolu miał grupę krwi, której szukano w całym mieście. Telefon z prośbą o pomoc odebrał nasz oficer dyżurny. Policjant natychmiast pojechał i oddał krew"- opowiada Orliński. “To rewelacyjny pomysł”- tak zareagował na inicjatywę strażników dyrektor Beskidzkiego Centrum w Bielsku- Białej Rafał Muchacki.