Nieco ponad godzinę potrzebowały wczoraj bielskie siatkarki, by pokonać Autopart Mielec 3:0. BKS “Stal” wygrał dwa pierwsze sety z łatwością, pokonując zespół gości w obu do 16. W trzeciej partii była już zacięta walka o każdy punkt. Mielczanki wyraźnie chciały “urwać” Mistrzyniom Polski tego seta. W końcówce było nerwowo - kiedy przy stanie 24:21 wydawało się że bielszczanki kończą już cały mecz, zespół z Mielca doprowadził do remisu. Trzeci set zakończył się wynikiem 26:24. Trener Telenetu Polska Autopart Mielec narzekał na słabą dyspozycję swoich kluczowych zawodniczek - np. Barbachowskiej. “Z taką grą nie mieliśmy żadnych szans”- mówił po meczu Jerzy Matlak. Zadowolony z mobilizacji swoich podopiecznych był szkoleniowiec bialskiej “Stali”, Zbigniew Krzyżanowski. Dodajmy, że bielscy kibice po dłuższej przerwie zobaczyli na parkiecie środkową Agatę Mróz. Przypomnijmy, zawodniczka została kontuzjowana w meczu z RC Cannes, pod koniec stycznia.