Oficerowie bielskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali wczoraj Tadeusza M., szefa gangu, który przemycał do Polski spirytus. Skarb Państwa stracił na tym co najmniej 71 mln zł. 56-letni Tadeusz M. -oficjalnie bezrobotny- pod koniec lat 90-tych znalazł sobie zajęcie: załozył gang, którego członkowie przerzucili do Polski ponad milion litrów spirytusu. Razem z M. zatrzymano właściciela firmy transportowej, którą wykorzystywano do przewozu spirytusu. Obaj mężczyźni trafili wczoraj do aresztu. Wszystko wskazuje na to, że przestępcy przerzucili zarobione pieniądze na konta w zachodnich bankach. - W chwili zatrzymania gangster był kompletnie spłukany. Nie miał niczego, co można by zabezpieczyć na poczet przyszłej kary - potwierdza prokuratura. CBŚ jest przekonane, że z Tadeuszem M. współpracowali celnicy, którzy przymykali oko na fałszywe dokumenty, którymi posługiwali się kierowcy tirów. W najbliższym czasie należy spodziewać się dalszych zatrzymań w tej sprawie