Mężczyzna z czteroletnim dzieckiem utknęli wczoraj w śniegu na szlaku na Baranią Górę, w rejonie Wisły. Po interwencji GOPR mężczyzna zdołał zawrócić. Turysta z dzieckiem szedł trudniejszym szlakiem na Baranią Górę, przez Białą Wisełkę. W pewnym momencie zaczął wzywać pomocy, zadzwonił do pogotowia ratunkowego, które przekazało wiadomość goprowcom, że utknęli na szlaku w śniegu. "Początkowo wszystko wyglądało bardzo groźnie. Zastanawialiśmy się nawet nad użyciem śmigłowca, choć ciężko byłoby tam wylądować. Udało nam się jednak skontaktować z mężczyzną i dać mu parę rad" - mówił naczelnik grupy beskidzkiej GOPR Jerzy Siodłak. Po konsultacji z ratownikami turysta wraz z dzieckiem zaczęli schodzić w stronę Wisły, naprzeciw im wyszli ratownicy GOPR. Wieczorem niefortunni turyści byli już bezpieczni.