Tragiczny weekend na stokach
To był tragiczny weekend na beskidzkich stokach. Ratownicy GOPR odnotowali w ciągu dwóch dni 62 interwencje, tylko w sobotę aż 50. Na stoku zmarł 12-latek. Do tragedii doszło w sobotę na stoku w Międzybrodziu Bialskim. 12-letni chłopiec stracił nagle przytomność i upadł. Mimo natychmiastowej reanimacji zmarł. Przyczyna śmierci jest na razie nieznana. Poważny wypadek wydarzył się także na Skrzycznem w Szczyrku. W sobotę narciarz wypadł z trasy i przy dużej szybkości wpadł do lasu. Mężczyzna ma ciężkie urazy wielu narządów, ale jest przytomny. Na pokładzie śmigłowca przetransportowano go do szpitala. Śmigłowcem przewożono do szpitala w Katowicach także 11-letniego chłopca, który doznał na stoku urazu kręgosłupa. W sobotę GOPR prowadził także akcję poszukiwawczą w rejonie Baraniej Góry, gdzie w śniegu utknął turysta z czteroletnim dzieckiem. Wszystko zakończyło się szczęśliwie. Goprowcy ewakuowali także narciarzy z uszkodzonego wyciągu krzesełkowego na Mosornym Groniu w Zawoi.
Artykuł wyświetlono 834 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›