To była bardzo ważna sesja bielskich radnych. Bardzo ważna, bo decydowała o losach planowanej od ponad roku reformy systemu oświaty w mieście. Władze stolicy Podbeskidzia zrezygnowały – przynajmniej na razie – z pomysłu likwidacji kilku przedszkoli. Prezydent Jacek Krywult zaproponował likwidację dwóch podstawówek – "piątki" i "dziesiątki". Do tego doszła likwidacja kilku szkół, które są wygaszane oraz łączenie placówek w zespoły. Zarówno prezydent, jak i naczelnik Wydziału Edukacji Janusz Kaps przekonywali, że te zmiany mają doprowadzić do racjonalnego wydawania środków na edukację. Środków niemałych, bo w ubiegłym roku w stolicy Podbeskidzia na oświatę wydano 180 mln złotych.