Katowiccy strażnicy miejscy wlepiają mandaty kierowcom, którzy późnym wieczorem wracają z kina "Helios". Wielu z nich nie zauważa znaku informującego, że po godz. 22:00 ulicą Uniwersytecką mogą jeździć tylko jej mieszkańcy. Zakazu ruchu między godz. 22:00 a 6:00 żądali mieszkańcy pobliskich bloków, którym przeszkadzały stojące wzdłuż ulicy prostytutki. W ten sposób władze miasta chciały się pozbyć klientów kobiet. Znak poskutkował, bo dziś prostytutek na ul. Uniwersyteckiej prawie nie ma. Mimo zniknięcia pań lekkich obyczajów - znak nadal stoi. Co ma z tego straż miejska? - Wzrastają nam obroty - przyznają strażnicy. W Urzędzie Miasta twierdzą, ze mimo zniknięcia prostytutek znak nie zostanie usunięty. - Jeśli go zdejmiemy, to przecież one zaraz tam wrócą - mówi jeden z urzędników.