Pijany 31-latek z Tychów, stojąc na balkonie swojego mieszkania, wystrzelił wczoraj wieczorem dwie serie pocisków z pistoletu maszynowego w kierunku jednej z głównych ulic miasta. W zasięgu strzałów nie było ludzi. Nikt nie ucierpiał. Policjanci zatrzymali sprawcę strzelaniny na korytarzu, kiedy z pistoletem maszynowym scorpion i amunicją wychodził z mieszkania. Natychmiast został obezwładniony. Badanie trzeźwości wykazało u niego ponad 1,3 promila alkoholu. Mężczyzna powiedział też policjantom, że zażywał wcześniej narkotyki. Prawdopodobnym motywem jego działania były problemy osobiste.