W sobotę o godz. 17.30 na dworcu kolejowym w Katowicach policjanci zatrzymali dziennikarza gazety "Fakt", który podrzucił tam paczkę z arabskimi napisami. To samo zrobił godzinę wcześniej na dworcu w Sosnowcu. Tłumaczył, że chciał sprawdzić reakcje ludzi na porzucony, podejrzany pakunek. Dworzec patrolowali nieumundurowani policjanci. Dziennikarz, choć nie powinien, sfotografował ich, gdy chcieli sprawdzić paczki. Wszystkie te materialy trafią teraz do prokuratury - zapowiada Grzegorz Olejniczak, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji