Niemal o połowę spadła liczba dzieci korzystających w Oświęcimiu z darmowych obiadów w szkołach. Powód – brak pieniędzy pochodzących z programu rządowego na dożywianie dzieci. W ubiegłym roku takimi środkami Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dysponował. Dzięki temu można było zapewnić jeden ciepły posiłek dziennie dzieciom z najuboższych rodzin. W tym roku MOPS wydaje na posiłki tylko środki własne – zatem z ponad 900 dzieci w tym roku obiady otrzymuje tylko nieco ponad 550. “Ale i tak mamy powód do radości” – cieszy się Anna Pierzchała, wicedyrektor oświęcimskiego MOPS-u. W budżecie starczy pieniędzy prawie dla setki tych dzieci, których dożywianie stało pod znakiem zapytania. Starczy do czerwca. Anna Pierzchała ma jednak nadzieję, że sytuacja ta nie zmieni się od września, nie zmieni oczywiście na gorsze.