Gdy schodzi lawina
Rozpoczęły się przesłuchania tyskich licealistów - uczestników szkolnej wyprawy w Tatry, podczas której lawina pod Rysami zabiła osiem osób. Do tragedii doszło w styczniu ubiegłego roku.
Zeznania składają uczniowie, którzy dzień przed zejściem lawiny bezpiecznie weszli i zeszli z Rysów. Zeznający jako pierwszy 20-letni Wojciech P. powiedział przed sądem, że oskarżony w tej sprawie Mirosław Sz. - opiekun wycieczki i nauczyciel geografii w tyskim liceum - wielokrotnie instruował uczestników wyprawy, jak mają się do niej przygotować, jaki zabrać
sprzęt i jak go używać. Według świadka, Mirosław Sz. mówił im także, jak zachować się na
wypadek lawiny. Dodał, że w dniu wyjścia na Rysy profesor rozmawiał z ratownikami TOPR. Powiedzieli, że można iść. Przypomnijmy, podczas pierwszej rozprawy oskarżony sugerował, że ratownicy TOPR nie docenili zagrożenia lawinowego w dniu, w którym doszło do tragedii.
Artykuł wyświetlono 995 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›