Śmierć na torowisku
Wczoraj rano pod kołami pociągu zginęła mieszkanka Dąbrowy Górniczej. O godz. 9.30 przez stację kolejową Sikorka przejeżdzał ekspres z Warszawy do Budapesztu. Maszynista zobaczył stojącą na torach kobietę. Nie reagowała na dawane z pociągu sygnały. Ekspres w tym miejscu pędził z dużą prędkością i nie miał szans na zahamowanie. Zatrzymał się dopiero po kilkuset metrach. Policjanci wyjaśniają dokładne okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia. Nie wykluczają nieszczęśliwego wypadku. Rozpatrywana jest też wersja, że kobieta chciała popełnić samobójstwo.
Artykuł wyświetlono 915 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›