Kresy Jurkiewicza
Od 9 maja w bielskiej Galerii Fotografii B&B można oglądać wystawę prac Witolda Jurkiewicza pt. „Kresy z lat 2005-2008 ”. Artysta, poprzez wnikliwą obserwację rzeczywistości, stworzył dokumentalne fotografie, podejmujące temat naszej wschodniej granicy.
Jako wszechstronny fotografik, balansuje pomiędzy fotografią kreacyjną, społeczną, a pejzażową. W swoich pracach dokonuje wnikliwej obserwacji otaczającego nas świata. Dostrzega szczegóły dnia codziennego, na które w subtelny sposób zwraca uwagę. Wydobywa piękno z prozaicznych sytuacji, ukazuje prawdę ludzkiej egzystencji.
Bardzo refleksyjnie podchodzi do życia i twórczości, czego wyraz mamy w jego spokojnych, pełnych harmonii fotografiach. Sam mówi: „Fotografia jest dla mnie sposobem na życie. Moje rozumienie twórczości polega na porozumieniu się ze światem.” Na podstawie licznych fotografii artysta podkreśla własny stosunek do życia. Świat, który kreuje - pełen nadziei i wiary - bywa również tragiczny i smutny. Nie przytłacza jednak widza, nie wzbudza w nim skrajnych emocji.
Wystawa Witolda Jurkiewicza, zachwyci niejednego obserwatora. Urzeknie swym bogactwem znaczeń, a poprzez ogromną siłę wyrazu, nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Jako wszechstronny fotografik, balansuje pomiędzy fotografią kreacyjną, społeczną, a pejzażową. W swoich pracach dokonuje wnikliwej obserwacji otaczającego nas świata. Dostrzega szczegóły dnia codziennego, na które w subtelny sposób zwraca uwagę. Wydobywa piękno z prozaicznych sytuacji, ukazuje prawdę ludzkiej egzystencji.
Bardzo refleksyjnie podchodzi do życia i twórczości, czego wyraz mamy w jego spokojnych, pełnych harmonii fotografiach. Sam mówi: „Fotografia jest dla mnie sposobem na życie. Moje rozumienie twórczości polega na porozumieniu się ze światem.” Na podstawie licznych fotografii artysta podkreśla własny stosunek do życia. Świat, który kreuje - pełen nadziei i wiary - bywa również tragiczny i smutny. Nie przytłacza jednak widza, nie wzbudza w nim skrajnych emocji.
Wystawa Witolda Jurkiewicza, zachwyci niejednego obserwatora. Urzeknie swym bogactwem znaczeń, a poprzez ogromną siłę wyrazu, nie pozwoli o sobie zapomnieć.
Katarzyna Wala
Reportaż wyświetlono 1961 razy.
Galeria:
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również























