Caritas przygarnie Bank Chleba.
Co dalej z Bankiem Chleba – na to pytanie miano dać odpowiedź w bielskim Ratuszu. Dalsze funkcjonowanie Banku Chleba było zagrożone, bowiem nowe przepisy spowodowały, że piekarze musieli płacić jeszcze podatki od darowanego chleba. Tylko w przypadku Stanisława Piecucha oznaczałoby to, że musiałby dopłacić około 60 tysięcy złotych podatku od kwoty darowanego w ubiegłym roku pieczywa. “Nowe przepisy biją w biednych” – podkreśla inny piekarz, Adam Wykręt. Taka sytuacja spowodowała, że do Banku Chleba zaczęło docierać coraz mniej pieczywa – alarmuje Starszy Cechu Rzemiosł Spożywczych, Mieczysław Izydorczyk. Sposób na uratowanie Banku Chleba znalazła naczelnik I Urzędu Skarbowego Teresa Zejma. Ratunkiem dla tej palcówki ma być fakt przejęcia jej przez Caritas. Ignacy Czader - wicedyrektor bielskiego Caritasu uważa, że skoro za pośrednictwem kościelnej instytucji można obejść nieżyciowe przepisy i pomóc najuboższym, to trzeba to zrobić.
Artykuł wyświetlono 960 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›