Po 3 zwycięstwach II-ligowe Podbeskidzie zremisowało u siebie ze Stasiakiem KSZO 1-1. W bielskim zespole brakło skuteczności i szczęścia pod bramką KSZO. To goście objęli prowadzenie po strzale Marcina Kaczmarka. Wyrównanie padło na początku 2-ej połowy spotkania. Napastników wyręczył Mieczysław Agafon. "Obawialiśmy się tego spotkania. Cieszę się, że po raz pierwszy w tej rundzie musielismy "gonić" wynik i to sie udało"- mówił trener TS Krzysztof Pawlak. “To był mecz walki”- powiedział szkolenowiec Stasiaka, Mariusz Łaski. “Przyjechaliśmy do Bielska po remis”- dodał strzelec bramki Marcin Kaczmarek. Za tydzień TS Podbeskidzie zmierzy się z Ruchem Chorzów.