Niespełna półroczna Julia, która kilka dni temu trafiła do katowickiego szpitala odurzona morfiną, powoli wraca do zdrowia. W ocenie lekarzy nie ma już zagrożenia dla życia dziecka. 31-letnia matka dziewczynki trafiła do aresztu. Grozi jej nawet pięć lat więzienia. We wtorek matka zostawiła nieprzytomną dziewczynkę w jednym z katowickich szpitali i szybko wyszła; prawdopodobnie była pod wpływem narkotyków. Kobieta nie przyznaje się do podania dziecku morfiny, o co podejrzewa ją policja. Zapewnia, że nie wie, jaknarkotyk znalazł się w organizmie Julii. Wkrótce sąd rodzinny ma zdecydować o odebraniu matce praw rodzicielskich