Jedyny taki ślubny prezent
Przedostatni etap Wyścigu Solidarności z Bochni do Bielska-Białej, najdłuższy i jedyny w górach, miał ostatecznie rozstrzygnąć losy wyścigu. Tymczasem sytuacja przed ostatnim, dzisiejszym, etapem w Rybniku jeszcze bardziej się zagmatwała. Wybitny polski kolarz, teraz dyrektor Wyścigu Solidarności Tadeusz Mytnik tylko zacierał ręce z radości na mecie w stolicy Podbeskidzia. Do końca bowiem rywalizacja zawodników będzie atrakcyjna. Wyścig zorganizowano, by upamiętnić powstanie Solidarności, teraz należy do najważniejszych imprez kolarskich w kraju. Pochodzący z Pogórza koło Skoczowa Sławomir Kohut utrzymał koszulkę lidera wyścigu, ale jego przewaga nad Ukraińcem Bogdanem Bondariewem zmniejszyła się do trzech sekund. Kohut chce dowieźć zwycięstwo, by sprawić swojej narzeczonej Luizie Hankus ślubny prezent. A ślub już za tydzień...
Artykuł wyświetlono 991 razy.
REKLAMA
REKLAMA
Zobacz również
Komentarze 0
brak komentarzy

Klauzula informacyjna ›