Przed katowickim sądem rozpoczęły się przesłuchania uczniów tyskiego liceum uratowanych z lawiny, która w styczniu ubiegłego roku zabiła pod Rysami w Tatrach osiem osób. Opiekun grupy, nauczyciel Mirosław Sz., jest oskarżony o nieumyślne przyczynienie się do tej tragedii. Grozi mu do ośmiu lat więzienia. 17-letnia dziewczyna powiedziała przed sądem, że nie pamięta wszystkich szczegółów tragicznej wyprawy. Stała przy końcu grupy. Gdy zeszła lawina, starała się utrzymywać na powierzchni. Dodała, że informacje na temat zachowania się w przypadku lawiny przekazał uczniom Mirosław Sz. 17-latka tydzień spędziła w szpitalu, miała złamaną rękę, rany głowy i ogólne potłuczenia. O tym, co stało się z resztą grupy, dowiedziała się dopiero kilka dni później.