Dzieci uczestniczące w rozgrywkach dzikiej ligi siatkówki zmierzyły się z bielskimi radnymi. Jednak w zespole radnych wystąpił właściwie tylko jeden radny - Grzegorz Wagner. Znanemu siatkarzowi nie udało się namówić do gry żadnego z kolegów z ratusza i skład musiał kompletować z pozostałych pracowników bielskiego magistratu. Zabawa udała się, dzieciaki po zaciętym meczu wygrały 3:2.