Ekolodzy twierdzą, że roboty w Komorowicach Krakowskich są niepotrzebne - potok nie zagraża domom, sąsiadują z nim pola uprawne i stroma skarpa. Za to wycinka drzew i prace przy brzegach niszczą środowisko naturalne cennych gatunków ptaków: zimorodka i puszczyka. Powódź, zdaniem Jacka Zachary ze Stowarzyszenia, jest tu tylko pretekstem. „Trzeba szybko wydać unijne pieniądze, żeby się nie zmarnowały”- twierdzi ekolog i śle pisma do Urzędu Marszałkowskiego i śląskiego wojewody. „O remont wyrwanych brzegów Kromparka i niewielkiego mostu zabiegali sami mieszkańcy. Te prace już kończymy”- odpowiada Zdzisław Zagórski z bielskiego oddziału Śląskiego Zarządu Melioracji. Interweniowali od 3 lat, nie ma więc mowy o pośpiechu. Umocnienia są ekologiczne(nie ma śladu betonu). Zagórski jest pewien, że ptaki tu szybko wrócą.