Proces w sprawie tragedii w Tatrach. Dziś sąd przesłucha uczniów tyskiego liceum uratowanych z lawiny, która w styczniu ub. roku zabiła pod Rysami 8 osób. Na ławie oskarżonych zasiada opiekun grupy, 60-letni Mirosław Sz. Prokuratura zarzuca mu nieumyślne przyczynienie się do tej katastrofy. Grozi mu do 8 lat więzienia. Podczas ostatniej rozprawy sąd przesłuchał dwoje licealistów, którzy przeżyli zejście lawiny. Oboje nie pamiętali szczegółów wyprawy. 17-letnia Luiza K. pamięta jedynie fragmenty akcji ratunkowej. 19-letni Bernard R. nie potrafił odpowiedzieć, w którym momencie oberwała się lawina. Był w grupie, która szła z przodu. Nie słyszał odgłosu i huku lawiny, o tym, że coś się dzieje dowiedział się od kolegów, którzy szli niedaleko.