Centralne Biuro Śledcze zatrzymało w Będzinie uzbrojonych mężczyzn. Jeden z nich w czasie ucieczki rozsypał pomiędzy blokami biały proszek. Na osiedlu pojawiła się plotka, że to wąglik. To tylko amfetamina - uspokaja prokuratura, na wniosek której sąd aresztował dwóch mężczyzn. Ze wstępnych ustaleń wynika, że gangster mógł wysypać na ziemię nawet pół kilograma amfetaminy wartej ok. 50 tyś. zł. To, co udalo sie policjantom zebrać, trafi do laboratorium kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach. Zarówno uciekinier, jak i zatrzymany w mieszkaniu jego kompan, mieli przy sobie pistolety gazowe przerobione na broń ostrą.