W stolicy Podbeskidzia trwa malowanie jezdni, z których zniknęło poziome oznakowanie. Dyrektor MZD Wojciech Waluś tłumaczy, że poprawki konieczne są wszędzie tam, gdzie zakończyły się remonty. Utrzymanie oznakowania poziomego to spory wydatek. Rocznie z kasy Bielska-Białej idzie na ten cel prawie 800 tysięcy złotych.