Cieszyńska policja nie otrzymała jak dotąd żadnych sygnałów dotyczących morderstwa ekspedientki. O informacje prosili wczoraj wieczorem w telewizyjnym programie 997 dziennikarze, przypominając o tragicznym zdarzeniu z listopada 2002 roku. Do sklepu z farbami przy ul. Liburnia wpadł zamaskowany mężczyzna, grożąc bronią zażądał wydania pieniędzy z kasy. Podczas napadu strzelił do jednej z dwóch znajdujących się z sklepie ekspedientek. 26-letnia kobieta zmarła po kilku dniach w szpitalu. Bandyta ukradł niecałe 400 złotych. Mimo policyjnego śledztwa, sprawcy do dziś nie udało się zatrzymać. Wiadomo, że z miejsca zdarzenia uciekł wiśniowym lub czerwonym polonezem. Cieszyńska policja ciągle czeka na jakiekolwiek informacje w tej sprawie.