Lekarze sześciu śląskich szpitali: w Tychach, Jaworznie, Sosnowcu, Rudzie Śląskiej i dwóch w Rybniku rozpoczęli bezterminowy strajk. Pracują jak w weekendy lub na ostrym dyżurze i żądają natychmiastowych podwyżek i lepszego finansowania służby zdrowia. "Zostaliśmy zmuszeni do tego strajku, ponieważ z roku na rok zarabiamy coraz gorzej" - mówi szef śląskiego oddziału ogólnopolskiego związku zawodowego lekarzy Maciej Niwiński. W środę lekarze z całej Polski zjadą do Warszawy by manifestować swoje postulaty przed Sejmem. Lekarze zapowiadają, że skończą strajkować dopiero wtedy, kiedy ich postulaty zostaną spełnione.