Zespół ekspertów zdecyduje, czy Zbiornik Goczałkowicki - jedno z głównych źródeł wody pitnej dla aglomeracji górnośląskiej - zostanie otwarty dla ruchu turystycznego i rekreacyjnego. Gminy, na terenie których leży akwen liczą, że wraz z żeglarzami pojawią się u nich nowe miejsca pracy. Pomysłowi sprzeciwiają się przyrodnicy. Ich zdaniem, udostępnienie zbiornika dla celów rekreacyjnych pogorszy stan wody. Przedstawiciele Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów także ostrożnie wypowiadali się na temat ewentualnego udostępnienia Goczałkowic dla żeglarzy i kąpiących. Wskazywali, że zbiornik jest płytki - tuż pod lustrem wody czyhają na żeglarzy liczne niespodzianki. Niektórzy przyrodnicy mówili, że zamiast myśleć o żeglarstwie gminy mogłyby skoncentrować się na wykorzystaniu dla celów rekreacyjnych terenów położonych wokół Zbiornika Goczałkowice. Samorządowcy nie zmienili jednak zdania. Według nich, część akwenu można, bez uszczerbku dla jakości wody, udostępnić mieszkańcom województwa. Ich zdaniem, racje wszystkich stron można pogodzić. Zbiornik Goczałkowicki został wybudowany przez przegrodzenie doliny Małej Wisły zaporą ziemną o długości 3 km i średniej wysokości 16 m. Goczałkowice to największy zbiornik wody pitnej dla Śląska i Zagłębia.