49-letni sierżant sztabowy z Katowic popełnił wczoraj samobójstwo, strzelając sobie w głowę z broni służbowej. Także wczoraj odnaleziono w Chorzowie ciało poszukiwanego od kilku tygodni policyjnego informatyka. Obie sprawy łączy jedynie to, że obaj byli pracownikami śląskiej komendy wojewódzkiej. Policjant był kierowcą zastępcy komendanta wojewódzkiego policji w Katowicach. Mężczyzna przyszedł rano do pracy, miał zaplanowane wyjazdy i przygotowywał samochód do trasy. Jego ciało w garażu znalazł kolega. Z kolei ciało informatyka odnaleziono na hałdzie w Chorzowie. 26-letni informatyk był cywilnym pracownikiem śląskie komendy. Po raz ostatni rozmawiano z nim 11 stycznia. Potem niespodziewanie zaginął. Obrażenia, jakich doznał mężczyzna, wskazują jednoznacznie na zabójstwo.