Do 15 lat pozbawienia wolności grozi mężczyźnie, który napadał na oddziały banków w Bielsku-Białej. Prokuratura przygotowała akt oskarżenia w tej sprawie. Mężczyzna dokonał 2 napadów. Napierw obrobił placówkę Banku Spółdzielczego przy ul. Krakowskiej, skąd zabrał 16 tys. zł. Za drugim razem jako cel wybrał kasę SKOK na Pl. Fabrycznym. Tam jego łupem padło 9 tys. zł. W obu przypadkach mężczyzna terroryzował kasjerki pistroletem gazowym. Wpadł przy drugim skoku, kiedy to zatrzymali go strażnicy miejscy. Mężczyzna przyznał się do napadów. Tłumaczył, że skłoniła go do nich trudna sytuacja materialna.