“Pani nie będzie głosować, bo pani nie żyje” – usłyszała w obwodowej komisji wyborczej nr 82 w Bielsku-Białej Kamienicy pani Krystyna. I mimo tego, że to frekwencja dziś decyduje o podziale mandatów, pani Krystyna nie głosowała. Sprawa szybko się wyjaśniła. Po podpowiedziach ze strony pani Krystyny i jej męża, że kobieta kilka dni temu wyszła ze szpitala, członkowie komisji ustalili, że pani Krystyna faktycznie znajduje się na liście do głosowania szpitala w Bystrej. Tam jednak, jak się okazuje, nikt nie prosił o wpis. “To brak szacunku dla mojej prywatności” – powiedziała Radiu BIELSKO kobieta. Dyrektor delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Bielsku-Białej Andrzej Adamek od Radia BIELSKO dowiedział się o sprawie. “Przypuszczam, że to szpital nie powiadomił Urzędu Miejskiego o tym, że ta pani opuściła placówkę” – tłumaczył szef delegatury.