Troje uczniów gimnazjum w Siemianowicach Śląskich ucierpiało w wyniku wybuchu petardy. Eksplozję spowodował podczas lekcji biologii jeden z uczniów -podała policja. Chłopiec ma poranione palce, a jego dwie koleżanki skarżyły się na problemy ze słyszeniem i widzeniem. Podkomisarz Eugeniusz Stompel z siemianowickiej policji powiedział, że 15-letni uczeń Zespołu Szkół Sportowych, który dostał petardę od kolegi, podczas lekcji zaczął ją rozbierać. Niewykluczone, że ją podpalił i w ten sposób zdetonował.