Od trzech tygodni opłaty za parkowanie w centrum Bytomia pobierają inkasenci. Z ulic zniknęło 45 parkomatów, którymi od siedmiu lat zarzadzała warszawska firma Banpol. Bytomianom zostało ok. 50 tyś kart do parkomatów wartosci nawet 20 zł. Firma tak wymyśliła regulamin zwrotu kaucji by kierowcy nie mogli odzyskac pieniędzy za bezużyteczne dziś karty parkomatowe. Karty przyjmowano tylko przez kilka dni. Oprócz paragonu Banpol zażyczył sobie także, by karty były w idealnym stanie, bez najmniejszych nawet zarysowań. Pieniędzy nie wypłacono od ręki. Nielicznym, którym udało się oddać karty, zapowiedziano, że gotówkę dostaną w lipcu. Do tego czasu Banpol sprawdzi, czy zwrócone karty nie są... podrobione. Władze miasta nie kryją oburzenia. Spotkanie z przedstawicielami Banpolu ma sie odbyć jeszcze dziś. Włodarze miasta będą domagać się przedłużenia terminu zwrotu kart i rezygnacji z paragonów. Miasto domaga się także od firmy Banpol 20 tyś. zł. To strata, jaką poniósł Bytom od marca do maja, gdy parkomaty nie działały, a kierowcy parkowali za darmo.