12-latek oblal w Gliwicach swojego starszego o dwa lata kolege benzyna i podpalil. Poszlo o kolezenskie porachunki. 14-latek ma poparzona noge. Plomien buchnal mu w twarz. Zapalily sie wlosy. Mogł stracuć wzrok. Ojciec, który przyprowadzil sprawce podpalenia na komisariat, byl zalamany, sluchajac, co zrobil jego syn . Rodzice chcą sprawę oddać do sadu. Podpalacza przesluchala policja. To chlopak z sasiedztwa. Podpalony nastolatek twierdzi, ze prawie go nie zna. Nie wiadomo, jakie beda dalsze losy chlopca, który nie ma nawet 13 lat. Prawo nie przewiduje wobec niego sankcji. O dalszym postepowaniu w tej sprawie zadecyduje komendant gliwickiej policji.