Rodziny polskich żołnierzy w Iraku są zawiedzione i rozżalone. Ludzie wysłali synom i ojcom paczki na Wielkanoc, które... wróciły. “Na przygotowanie przesyłki mieliśmy 2 dni. Nagle dowiadujemy się, że paczki do Iraku nie polecą”- mówi pani Maria. Za wysłanie przesyłki i jej zwrot trzeba było zapłacić. "Przecież to są święta rodzinne"- dodaje kobieta. Zbulwersowany jest też dowódca garnizonu w Bielsku -Białej płk. Jan Wnuczek. “Tu nie chodzi o kiełbasę, czy jajko. Chodzi o emocje. O kartkę, rodzinne życzenia gdy się jest daleko od domu. To się żołnierzom należy”- mówi Wnuczek. Dodaje, że bielska jednostka od stycznia zabiegała o możliwość wysłania paczek na święta. Wnuczek nie wie, dlaczego tak się nie stało. “To ogromny nietakt”- mówi. W Warszawie w Sztabie Generalnym Wojska Polskiego dowiedzieliśmy się, że akcję paczek od rodzin organizuje się, ale zwykle na Boże Narodzenie. Ppłk. Krzysztof Łaszkiewicz uspokaja- polskim żołnierzom nieczego nie brakuje.