Czy radni, którzy wczoraj interpelowali w sprawie ograniczeń w szkołach, a którzy otrzymali za to burę od prezydenta Bielska-Białej, mieli jednak rację? Dziś do redakcji Radia BIELSKO zadzwoniła matka ucznia Szkoły Podstawowej nr 1. Z jej relacji wynika, że w szkole drastycznie ogranicza się zużycie prądu, telefony są wyłączone, a kaloryfery zimne. Dyrektor podstawówki zaprzecza – “Wprowadziłam jedynie oszczędności, które nie odbijają się na uczniach” - zapewnia Wiesława Hofman. Prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult od rana wyjaśniał dziś dyrektorom wszystkim placówek oświatowych – w tym dyrektor SP nr 1 – jak mają gospodarować przyznanym budżetem. Powtórzył wczorajsze słowa, że oszczędzać trzeba, co nie oznacza, że cierpieć mają dzieci.