Bielska prokuratura zdecyduje o konsekwencjach przechowywania w domu materiałów wybuchowych przez 71-letniego mieszkańca Wilkowic. Pirotechnicy zdetonowali wczoraj cztery laski dynamitu i trzy zapalniki. W piwnicy domu mężczyzny przeleżały prawdopodobnie kilkanaście lat. Staruszek sam zgłosił policji, że ma dynamit. Tłumaczył, że “kiedyś od kogoś” go dostał. Jeśli prokuratura postawi mu zarzuty, mogą dotyczyć nielegalnego posiadania materiałów wybuchowych i sprowadzenia niebezpieczeństwa. 71-latek mieszkał z kilkuosobową rodziną, w tym z dwójką dzieci.