Z groźbami i wyzwiskami zmaga się rodzina Włodarczyków z Bielska-Białej. Państwo Maria i Zbigniew z jedenaściorgiem dzieci mieszkają przy ul. Krasińskiego od 10 lat. Od pewnego czasu boją się wychodzić z domu, zastraszani przez ludzi, którzy lubili przesiadywać na podwórku budynku. Mieszkańcy zamknęli bramę. Rodzina próbuje bronić się sama – wysyła pisma do prokuratury i rzecznika praw dziecka, pan Zbigniew na własny koszt zainstalował kamerę. Pomogło. Jest trochę spokojniej. Radna Bożena Kotkowska chce pomóc Włodarczykom. Złożyła interpelację w ich sprawie i czeka na odpowiedź władz miasta. Czy pomóc może monitoring? Zdaniem komendanta bielskiej Straży Miejskiej Andrzeja Grzegorzka, patrole strażników wystarczą. Instalowanie kamer w każdym podwórku byłoby zbyt drogie.